Fundacja Zdrowie Dziecka

na rzecz Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala Dziecięcego im. św. Ludwika w Krakowie

„Wakacje z duchami” Gra na powitanie lata 2010

„Wakacje z duchami”

Gra na powitanie lata.

 

Rozpoczęło się lato. W końcu wakacje. Pogoda jest doskonała, a dzieciaki rozpiera niesamowita energia. Nie zmienia tego nawet pobyt w szpitalu i dlatego 29 czerwca zorganizowaliśmy grę dla naszych pacjentów. Chcieliśmy ich rozweselić i urozmaicić czas spędzony pod lekarską opieką.

Gra nosiła tytuł „Wakacje z duchami”. Korzystając z wyobraźni zamieniliśmy budynek szpitala w stare zamczysko, schody stały się wejściem na wieżę, przyziemie lochami a oddziały komnatami. Nasz zamek, jak każdy szanujący się kasztel, posiadał swojego ducha. Był nim rycerz Zygfryd, który został uwięziony w lochu, gdzie spędził ostatnie lata życia. Zygfryd dysponował skarbem, który ukrył przed uwięzieniem. Niestety gdy stał się duchem stracił pamięć i nie pamiętał,  gdzie schował swoje kosztowności. Szczęśliwie zapisał list z instrukcjami w czasie uwięzienia w podziemiu. Dzieci spotykając zjawę otrzymały ten list i przygoda się rozpoczęła. Najpierw należało zdobyć od królewny klucz do komnaty, gdzie jak wynikało z pisma, znajdował się drogocenny kufer. Księżniczka uwięziona była w wysokiej wieży i konieczne było uplecenie liny, do której piękna córka króla przywiązała klucz i podała dzielnym poszukiwaczom. Kolejną przeszkodą na drodze dzieciaków byli strażnicy strzegący bramy. Pacjenci musieli sforsować wrota, a sposobem stał się atak papierowymi kulami. Po zaciętej walce ruszyliśmy w dalszą drogę. Tuż przed wrotami do komnaty ze skarbem czekał na nas smok. Nie było innego wyjścia- trzeba było stawić czoła potworze. Jednak bez przygotowania mogłoby się to bardzo źle skończyć. Dlatego z kartonu, folii aluminiowej i aluminiowych tacek jednorazowych nasze dzieciaki zmieniły się w prawdziwych, opancerzonych i uzbrojonych wojowników. Przed walką każdy skosztował jeszcze magicznego soku przygotowanego przez Czarodzieja i ruszyli do boju. Nie trzeba chyba mówić na czyją korzyść bitwa się rozstrzygnęła. Smok poległ szybko i efektownie. Poszukiwacze mogli w końcu wejść do sali ze skarbem. W nagrodę każdy otrzymał część zawartości kufra: książeczki, kolorowanki, czapeczki oraz smyczki. Ostatnim punktem wyprawy była wielka uczta z owoców, ciasteczek i soków. Poszukiwacze musieli zregenerować siły po tak wyczerpującej i emocjonującej podróży

Głównym założeniem gry było maksymalne zaangażowanie dzieci w jej fabułę. Chcieliśmy aby nie tylko w niej uczestniczyły, ale i ją tworzyły. Z tego powodu każdy otrzymał jakąś rolę do odegrania. Jeden z chłopaków był duchem Zygfrydem, pewna dziewczynka księżniczką uwięzioną w wieży. Trzech pacjentów zmieniło się w strażników broniących bramy podczas, gdy pozostali ją atakowali, kolejna dziewczynka wcieliła się w postać Czarodzieja, grupa dzieci pomogła prowadzącemu grę przemienić się w smoka, a pozostali natomiast zamienili się w rycerzy z nim walczących.

Zabawa była dynamiczna i mali pacjenci żywo wciągnęli się w bieg poszukiwawczych wydarzeń. Mamy nadzieję, że oderwanie się od szpitalnej codzienności w świat wyobraźni pomoże im jeszcze szybciej wrócić w świat zabaw poza murami zamku- szpitala.

Zapraszamy do obejrzenia relacji fotograficznej z zabawy.


powrót